Laptopy Asus Opinie – uwaga na wypadające klawisze !

wg. Google Analytics stronę odwiedziło już: 10359 UU - dane z 25-10-2012

Wszystkie osoby, które szukają opinii o laptopach Asus może zaciekawić poniższy przypadek. W nowych laptopach Asus wypadają klawisze (Ausus n76VZ kupiony w czerwcu 2012), opis problemu poniżej. Serwis odmówił udzielenia naprawy na gwarancji, proponuję dokładnie rozważyć ewentualny zakup laptopów marki Asus. Wkrótce więcej szczegółowych informacji, zdjęć i możliwość dodawania opinii o laptopach Asus, a także Fan Page dt. tego problemu.

Już teraz weź udział w dyskusji na Fan Page Asus gdzie zamieściłem swoją opinię o laptopach marki Asus:

https://www.facebook.com/ASUS.Polska/wypadajace_klawisze

Zapraszam też na Wykop.pl celem podzielenia się tą informacją: http://komputery.wykop.pl/ramka/1241853/laptopy-asus-opinie-uwaga-na-wypadajace-klawisze/

 

Zachęcam do dodawania własnych opinii o laptopach marki Asus.

Witam, szanowna firmo Asus, jestem wyjątkowo rozczarowany jakością wykonania nowego laptopa oraz stanowiskiem Państwa serwisu. Otóż w laptopie serii N76, który zakupiłem w czerwcu za ponad 4tys., wyskoczyły z zaczepów dwa klawisze (sic!). Używałem laptopów różnych marek, ale pierwszy raz miałem taką sytuację, żeby po ok. 3 tygodniach od zakupu wyskoczył klawisz. Dla porównania w mojej starej Toshibie od trzech lat ciągle jest ten sam komplet klawiszy co na początku. Dodam, że używam laptopa raczej okazjonalnie niż intensywnie. Ku mojemu zdziwieniu, serwis żąda ode mnie ok. 500 PLN za naprawę, twierdząc, ze jest to uszkodzenie mechaniczne z mojej winy !!! Nie wylałem na laptopa wiadra wody, ani kilograma kamieni! Naciskam klawisze z umiarkowaną siłą, myślę, że robię to jak każdy przeciętny użytkownik. Według mnie to wstyd, aby po ok. 3 tyg. od zakupu działy się takie rzeczy. Obarczanie winą Klienta za wypadanie klawiszy jest kuriozalne, nie po tak krótkim czasie! Z laptopa byłbym ogólnie zadowolony, gdyby nie wpadka z dwoma wyskakującymi z zaczepów klawiszami. Serwis twierdzi, że ułamałem mocowania klawiszy od spodu i zasłania się procedurami…pozostawię to bez komentarza. Liczę na zajęcie stanowiska w tej sprawie i naprawienie sytuacji, w przeciwnym razie z pewnością nie zostanę orędownikiem Państwa marki, powiem więcej, postaram się ostrzec tak wielu potencjalnych Klientów przed laptopami Asus jak to tylko możliwe. Moim zdaniem, tego typu drobne usterki i ich załatwianie to kwestia wizerunku marki – żaden produkt nie jest idealny, ale ważne jak firma załatwia takie problemy z Klientami.

Szanowna firmo Asus, przyjmując do wiadomości stanowisko osób decyzyjnych w Państwa firmie, informuję, że nie jest prawdą twierdzenie, że klawisze zostały wyłamane. Nie mam w zwyczaju wyłamywać klawiszy we własnym laptopie, dlatego wg. mnie jest to ewidentna wada fabryczna laptopa. Z informacji serwisu wynika, że firma Asus odmawia naprawy gwarancyjnej i jedyna opcja to naprawa płatna w cenie 586.06 PLN. Otóż oświadczam, że nie zgadzam się z takim stanowiskiem firmy Asus. W związku z tym, dołożę wszelkich starań, aby przestrzec innych Klientów przed laptopami firmy Asus, które najwyraźniej są niskiej jakości, skoro po 3 tyg. użytkowania wypadają z nich klawisze. W celu zapoznania się ze szczegółami zapraszamy wszystkich użytkowników na http://www.laptopy-asus.pl/ gdzie wkrótce opiszę szczegółowo całą sytuację. Mając na uwadze dobro ewentualnych konsumentów, potencjalnych nabywców laptopów firmy Asus, postaram się, aby informacja o tym co mnie spotkało dotarła do jak najszerszego grona użytkowników internetu (wyszukiwarka, fora, serwisy społecznościowe, „wykopaliskowe”, etc.). Pozdrawiam.

Stanowisko firmy Asus i moja odpowiedź:

Firma ASUS ze swojej strony stara się bardzo wnikliwie analizować każdą zgłoszoną do nas usterkę. Konkretna sytuacja o której rozmawiamy została sprawdzona naprawdę dokładnie i z przykrością stwierdzamy, że nie możemy dokonać naprawy w ramach gwarancji. Oficjalne stanowisko firmy ASUS w tej sprawie jest takie, że klawisze nie miały prawa samoistnie wypaść, jednak jeżeli przytrafiła się taka sytuacja w wyniku zbyt mocnego nacisku, bądź upadku lub innego mechanicznego działania niezgodnego ze standardowym użytkowaniem, należało się zgłosić od razu do serwisu. Klawisze mają powyłamywane zaczepy. Mogło się to stać w różny sposób, na przykład na skutek wyrwania lub połamania w wyniku prób wciśnięcia ich na siłę. Gwarancja nie obejmuje takich uszkodzeń. Sprzęt był w naszym serwisie, został dokładnie sprawdzony i tak jak widać na zdjęciach (dołączane do postu zdjęcie „3” i to z końcówka „…28” z emaila Mariusza L) klawisze zostały mechanicznie połamane, a tego typu uszkodzenia nie podlegają gwarancji. Panie Michale, skoro jest Pan pewien, że nie uszkodził klawiatury, może zrobił to ktoś bez Pana wiedzy, gdyż niemożliwym jest, by zaczepy połamały się same.

Moja odpowiedź:

Cóż, nie wątpię, że firma wnikliwie przeanalizowała problem, nie mniej jednak problem leży gdzie indziej. Powtórzę więc na wszelki wypadek: KLAWISZE WYPADŁY NA SKUTEK NORMALNEGO UŻYWANIA KLAWIATURY, tak jak Państwo piszecie, nie powinno się to zdarzyć. JEDNAK SIĘ ZDARZYŁO, nad czym ubolewam, bo świadczy to o niskiej jakości produktów firmy Asus. W wydarzeniu nie brała udziału żadna osoba trzecia (wykluczyłbym też raczej krasnoludki, które mogły ułamać cokolwiek od spodu klawisza), tylko ja mam dostęp do laptopa. Nie nastąpiła żadna usterka mechaniczna czy „niestandardowe użytkowanie” jak to określacie. Jeśli zatem przyjmiemy, że klawisze wyskoczyły, a wg. Państwa nie powinny – to jest to ewidentna wina fabryczna. Powiem więcej, gdybym miał choć odrobinę wątpliwości, że przyczyną mogło być moje działanie – już dawno wysłałbym Państwu przelew za naprawę. TU CHODZI O ZASADY. Uchylacie się od odpowiedzialności gwarancyjnej za produkt. Dodam również, że 2 zgłoszone klawisze nie są jedynymi, które wyskoczyły! Pierwszy klawisz jaki wyskoczył to litera „S” – którą naprawiłem metodą typu „MacGyver” za pomocą tzw. kropelki, głównie dlatego, że nie chciałem tracić czasu, uznając, że jest to sprawa incydentalna. Ale gdy wypadł 2 i 3 klawisz, czyli „R” i „0″ moja cierpliwość się skończyła i laptop wylądował w serwisie. Wydaje mi się też, że tego typu tłumaczenia jak powyżej ze strony firmy Asus są nieco nie na miejscu i nie przystoją firmie z aspiracjami. Ale to Państwo oceniacie co godzi w wizerunek firmy Asus, a co nie. Być może na Tajwanie liczy się każdy grosz i takie sytuacje są na porządku dziennym, niestety rynek europejski jest nieco bardziej wymagający i wypadające klawisze w 3 tygodniowych laptopach to dość poważny problem. Swoją drogą nie omieszkam sprawdzić jak odniosą się do tego problemu na fan page’ach Asusa w innych krajach. Pozdrawiam.

Stanowisko firmy Asus:

Drodzy Państwo,

Nasz serwis bardzo ceni sobie wszystkie uwagi i komentarze z Państwa strony. Także dzięki nim każdego dnia poprawiamy jakość naszych usług, ponieważ zadowolenie Klientów jest dla nas najważniejsze. Odnosząc się do sprawy:

1. Sprawę Pana Michała Cudnego potraktowaliśmy tak jak każdą inną, to znaczy indywidualnie. Dokładnie ją sprawdziliśmy i przetestowaliśmy przesłany sprzęt. Wynik analizy jest jednoznaczny – sprzęt przysłany do serwisu ma powyrywane mechanicznie klawisze a komputer nie posiada wad fabrycznych. Tego rodzaju uszkodzenie nie jest objęte gwarancją (której warunki są jasno określone i dostępne dla użytkownikach w trakcie zakupu) i może być naprawiane wyłącznie odpłatnie. Każdy z Klientów traktowany jest przez nas fair i uczciwie, wszystkich więc obowiązują te same zasady i warunki reklamacji. Nie możemy potraktować jednego Klienta inaczej tylko dlatego, że wykorzystuje wszystkie środki komunikacji on line do nagłośnienia swojej sprawy. W tym przypadku zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy – Pan Cudny otrzymał od naszego serwisu wyniki analizy i testów oraz propozycję pomocy w naprawie – odpłatnej ze względu na mechaniczne uszkodzenia.2. W serwisie firmy ASUS pracuje sztab specjalistów, których zadaniem jest wsparcie i pomoc Klientom przy naprawie sprzętu, także gdy pojawią się wady fabryczne lub mechaniczne. Wszelkie naprawy realizowane są zgodnie z jasno określonymi w gwarancji zasadami – takimi samymi dla wszystkich użytkowników. Naszym priorytetem jest pomóc Klientom a nie minimalizować koszty, pomoc ta jednak nie może polegać na faworyzowaniu niektórych Klientów. Ani ASUS ani żadna inna firma nie realizuje napraw gwarancyjnych obejmujących uszkodzenia mechaniczne jakim jest wyłamanie/wyrwanie klawiszy.

3. Każdy Klient ma prawo do tego, by mieć własne zdanie na temat decyzji serwisowych, może również dochodzić swoich praw, jeśli uzna to za stosowne. W tym przypadku dokumentacja serwisowa nie pozostawia żadnych wątpliwości – klawisze zostały uszkodzone mechanicznie. Jeśli Pan Michał Cudny, mimo oczywistych faktów, chciałby dochodzić swoich praw, ma do tego pełne prawo. W takiej sytuacji prosimy jednak o przeniesienie dyskusji na odpowiednie dla niej forum, a nie przekazywanie zaledwie części informacji przy pomocy Internetu.

Moja odpowiedź:

Szanowna firmo Asus, bardzo się cieszę, że poprawiacie „jakość usług każdego dnia”, mam nadzieję, że kiedyś przyjdzie dzień kiedy z Waszych nowych laptopów nie będą wypadać klawisze przy pisaniu. Może Państwa „sztab specjalistów” z czasem lepiej przyłoży się do jakości produktów i serwisu. Z czasem również może osiągniecie lepszą pozycję na rynku niż obecnie i dogonicie poważne firmy, być może z czasem użytkownicy docenią te starania, lecz jeszcze nie dziś, nie dziś…

Stanowisko serwisu Asus było już jasne parę dni temu, nie ma sensu się powtarzać, przyjąłem je dawno do wiadomości i czekam aż przyślecie mi mojego laptopa bez klawiszy. Teraz chodzi już tylko o poinformowanie innych, jakie ryzyko wiąże się z zakupem laptopów Asus.Witrynę www.laptopy-asus.pl odwiedziło już ponad 7000 użytkowników, a to dopiero początek.

 

44 myśli nt. „Laptopy Asus Opinie – uwaga na wypadające klawisze !

  1. Do właściciela feralnego lub felernego laptopa:
    Dlaczego nie skorzystasz z innej możliwości reklamacji, czyli niezgodności
    towaru z umową ?

    • potwierdzam, w razie problemów udaj się do Rzecznika Praw Konsumenta, a najlepiej „ostrzeż” o tym firmę, bo czasem takie postraszenie pomaga.
      Sam tak zrobiłem z HP więc możesz też spróbować.

  2. „Pierwszy klawisz jaki wyskoczył to litera „S” – którą naprawiłem metodą typu „MacGyver” za pomocą tzw. kropelki, głównie dlatego, że nie chciałem tracić czasu, uznając, że jest to sprawa incydentalna ” – i to jest właśnie powód dla którego gwarancja mogła być nie uznana . Na gwarancji nie naprawia się tego typu rzeczy na własną rękę .

    • Panie Darku, sprawa klawisza „S” wogóle nie była podejmowana przeze mnie w serwisie Asus. Patrz również moja odpowiedź poniżej.

  3. Ja na nieszczęście też mam Asusa, którego nie chcieli mi naprawić w ramach gwarancji. Oddałam laptopa na garancji, z problemem błędu w odtwarzaniu plików video (filmy się zacinały, a z laptopa wydawał się dziwny dźwięk). Odpowiedź serwisu – usterka nie może być naprawiona w ramach gwarancji, gdyż laptop był zalany! Naprawę wyceniono na 400-500zł. No cóż, nie mam dowodów na to, że był zalany, ani na to, że nie był, bo dzieci oglądają na nim bajki, ale zadziwił mnie fakt, że dostałam z powrotem laptopa, z uszkodzonym mechanicznie wejściem ładowarki. Laptopa oddałam do innego serwisu, zapłaciłam za naprawę 200zł. Asus się nie szanuje i całkowicie zniechęca do zakupu kolejnego sprzętu ich marki.

  4. Drogi Michale,

    jestem pracownikiem innej marki produkującej, sprzedającej sprzęt komputerowy i jestem w stanie w 100% potwierdzić stanowisko firmy Asus, nikt nie naprawi uszkodzeń ewidentnie mechanicznych. Nawet jeśli klawisz wypada to nigdy nie wolno starać się wsadzić go na miejsce, bo może dojść do uszkodzenia mechanicznego. Będzie to wyglądało na naszą winę gdyż ten element jest rozmiarów 1-3 mm. Myślę, że lepiej przyznać się, że „za bardzo jarałem się kompem” i klawisze mi wyskoczyły niż usilnie twierdzić co innego na pseudo fun-page’u. Nie darzę firmy Asus miłością – patrzę z punktu widzenia użytkownika.

    BTW: klejenie klawiszy szybkoschnącym klejem od razu dyskwalifikuje naprawę gwarancyjną, gdyż zaingerował PAN w klawiaturę, która była objęta gwarancją producenta. Sprawa jest prosta: coś się samo psuje – nie naprawiaj.
    Rozgłaszanie swojej gafy w całym internecie tylko powiększy grono fanów tej firmy. Prosta zasada marketingu – nie ważne jak się o Tobie mówi – ważne, że się mówi.

    KONIEC

    • Dziękuję za komentarz, ale dlatego do naprawy zgłosiłem tylko 2 klawisze „R” i „0″, których już nie podejmowałem się „podklejać”, o klawiszu „S” nawet nie wspomniałem. Dialog z serwisem dotyczył tylko tych 2 klawiszy. Odnośnie wciskania klawisza, osobiście nie sądzę, aby znalazł się choć jeden człowiek na tej planecie, który nie wcisnąłby z powrotem przy pisaniu klawisza, który „wyskoczył” :)

      • Zamiast kleic kropelka, wystarczylo kupic zawais/ zaczep klawisza na allego i załozyć.. Sam koledze naprawiałem klawiature w laptopie i koszt wyniosl 6 zl za 2 zaczepy + przesylka…

    • A ja przeczytałem i nigdy już nie kupię laptopa firmy Asus. Zdumiewające, że kiedyś mieli dobrą opinię (przynajmniej w rankingach)

  5. Moja przygoda z Asusem rozpoczęła się w lutym br. zakupiłem model k53sv w Katowickim x-komie.

    W pewnego słonecznego dnia lipca odpalam laptopa i okazuje się, że nie ładuje baterii, sprawdziłem, czy zasilacz podaje napięcie wyglądało, że tak, pojechałem do pracy wziąć uniwersalny zasilacz, okazało się, że też nie ładuje baterii, bo dłuższych oględzinach padło na wejście wtyku ładowania, jak się poruszało mocniej kablem to przez chwilę ładował baterię i analogicznie jak się puszczało kabel to przestawał ładować.

    Zadzwoniłem na Państwa infolinię i polecił mi pracownik wysłać bezpośrednio do Asusa – tak ponoć szybciej?!

    1 sierpnia br. wypełniłem formularz rma, dziś jest 25 sierpień i cały czas widnieje status naprawy Waiting-[WB5] Wait for Repair\Test\Aging 2012/08/03, podczas rozmowy z konsultantem okazało się, że do wymiany jest płyta główna i gniazdo ładowania (płyta główna? przecież wszystko chodziło ok, czyżby nieudolna próba wymiany gniazda ładowania zakończyła się fiaskiem i popsuciem płyty głównej?), termin oczekiwania na części 7 dni, po 7 dniach około 12 dni i następny mail z przeprosinami o przedłużającej się naprawie i kolejne 12 dni…

    Dziwi mnie jedno, na stronie Asusa nie ma informacji, że czekają na części tylko cały czas jest Waiting-[WB5].

    3 września mija termin 30 dni – po tym terminie będę się starał o zwrot gotówki, czytając fora przeraziłem się, że może to potrwać nawet do 100 dni, jak również Asus niektórym zwracał nie pełną kwotę lecz jakiś odsetek kwoty za którą laptop został zakupiony np. 60-80%

    Zawsze miałem Asusa za dobrą firmę, lecz czytając to forum, po kilkukrotnych rozmowach z obsługą techniczną, zmieniam zdanie i radzę się trzymać od tej firmy Z DALEKA!

    Jeszcze jedno, zakupiłem laptopa do firmy sugerując się opisem na stronie www Asusa, cyt. „…Wytrzymałe, aluminiowe elementy utrzymują swój wygląd i jakość nawet przy długim, intensywnym użytkowaniu…”, niestety po rozpakowaniu laptopa z pudełka w ciągu godziny powstały 2 dość duże rysy od obrączki i zapięcia zegarka, więc nie wyobrażam sobie jakby laptop wyglądał przy intensywnym użytkowaniu (rozumiem, że można porysować zapięciem zegarka, bądź obrączką laptopa, ale żeby przy delikatnym muśnięciu powstawała rysa? producent zapewniał inaczej!)

    Dodam, że jest to laptop firmowy więc każdy kolejny dzień bez niego jest niestety dniem straconym. Muszę teraz pracować na jakimś netbooku z jednordzeniowym atomem, zamiast na laptopie z i7… ;/

    • Witam, okolo 3miesiecy temu kupilem w Xkomie Asusa X57SV i mam takie same objawy. Niestety przez najblizsze tygodnie nie mogę rozstać sie z komputerem, wiec ładuje baterie w sposób kombinowany. Niemniej jednak czeka mnie wysłanie go na gwarancje, mam nadzieję, że w tym wypadku serwis zachowa się lepiej.

    • Czlowieku, ty raczysz zartowac? Juz widze jak producent samochodu uznaje reklamacje dotyczaca rys na lakierze od obraczki i zegarka. Typowo polskie podejscie – tryb roszczeniowy i hola! Moze uda sie cos wyludzic. Zycze firmie Asus jak najmniej takich klientow.

  6. Witam,
    obojetnie czy klawisze zostaly uszkodzone czy tez same wypadly
    firma Asus z calym sztabem specjalistow, oszczedzila by wiecej czasu i pieniedzy na ” prawdziwie indiwidualnym podejsciu do klienta” i w ramach rekompenstaty naprawila by te dwa klawisze i po klopocie.
    Widocznie cale grono ww „specow” bylo zdania ze lepiej miec negatywne wiadmomosci niz zadnych.
    A tak swoja droga polecam „jabluszko”.
    Asus takze powoli przypomina MBook´a, ale z daleka i tylko z za szyby wystawowej, bo w real live…przypomina pieciolatka, ktoremu powypadaly mleczaki…

  7. Miałem nieprzyjemność posiadać 2 laptopy marki Asus – raczej z wyższej półki. W obu popękała obudowa i wystąpiły problemy z matrycą. Jeden z laptopów odesłałem do serwisu. Liczyłem się z tym że obudowa nie zostanie naprawiona ze względu na „uszkodzenie mechaniczne” (po kilku miesiącach normalnego użytkowania … kpina), jednak miałem nadzieję na naprawę matrycy. Serwis stwierdził zalanie laptopa i nie podjął się naprawy matrycy. Jako że byłem na 100% pewny że go nie zalałem odmówiłem naprawy płatnej (wymiana płyty głównej i matrycy sic!). Po otrzymaniu laptopa z serwisu … nie włączał się wogóle! Serwis stwierdził że podczas diagnozowania problemów okazało się że zalany laptop mógł po prostu przestać działać i to nie ich wina. Zleciłem niezależną ekspertyzę w firmie zewnętrznej, która potwierdziła że laptop nie działał, a nie włączał się, ponieważ …. serwis nie podłączył kilku kabelków! Dokumentacja ze zdjęciami i pisemną analizą problemów nie przekonała autoryzowanego serwisu, który miał mnie dalej w głębokim poważaniu.

    Nauczka: NIE KUPOWAĆ ASUSÓW!

    Od tego czasu przesiadłem się na Della. Mam już kilka laptopów tej firmy. Miałem też okazję przekonać się jak działa ich serwis. W jednym przypadku przyjechał serwisant na miejsce i naprawa potrwała 30min, w drugim od momentu odbioru laptopa przez kuriera do odbioru naprawionego to … 4 dni! Poza naprawą laptop został przeczyszczony, zostały wymienione rozklekotane zawiasy matrycy (uszkodzenie mechaniczne wg. asusa), przeklejone podkładki antypoślizgowe itp. – bez żadnego pytania i bez żadnych problemów.

    Nigdy więcej nie popełnie błędu w postaci zakupu Asusa i każdemu, kto będzie chciał go kupić będę bardzo stanowczo odradzał.

  8. Opiszę krótko moją nieszczęsną przygodę z firmą Asus i jej serwisem.
    W grudniu 2010 zakupiłem netbooka z dotykową i obracaną matrycą T101MT. Po ok 2-3 miesiącach od zakupu matryca ledwo trzymała się uchwytu i omal nie wypadała. W dodatku ok 1 cm dolnej częsci matrycy przestał reagować na dotyk :(

    Zażenowany odesłałem sprzęt na serwis. W odpowiedzi dostałem informację, że komputer nosi ślady zalania i mam ich cmoknąć w d… ze zdjęciem dysku twardego z plamą na obudowie. Na moje pytania co ma plama na dysku twardym do źle reagującej matrycy a tymbardziej wypadającej matrycy z zawiasu dostałem odpowiedź: „Komputer nosi ślady zalania, więc gwarancja została utracona na cały sprzęt”.
    Tym sposobem za 2000 zł kupiłem sobie działający 3 miesiące laptop + musiałem zapłacić ok 160 zł za odesłanie sprzętu :(

    Dodam, że dysk twardy, który rzekomo zalałem działa do dziś w moim tunerze sat.

    • Dodam jeszcze, że za jak to nazwali.. „przywrócenie gwarancji” zażyczyli sobie 2000 zł, gdzie nowy sprzęt kosztował wtedy 1700 zł. Gdy szmelcbook do mnie wrócił postanowiłem go rozebrać. Wcześniej byłem przekonany, że w skutek zmęczenia mechanicznego tandetny plastik poddał się i matryca niemal nie odpadła. Jakie było moje zdziwienie gdy okazało się że mocowanie jest metalowe. Po dokręceniu 1 małej śróbki wszystko wróciło do ładu. Matryca znów obracała się i trzymała jak nowa!
      Niestety defektu matrycy nie jestem w stanie już naprawić :( Tym samym poszedł na części…

  9. Po kilku miesiącach użytkowania Asusa 1015PEM, ekran zaczął migotać. Konsultant na czacie, prosił o wypełnienie formularza. Następnego dnia laptopa odebrał kurier.
    Drugiego dnia – był naprawiany.
    Trzeciego – wrócił do mnie.
    Nie mam im nic do zarzucenia.

  10. Strasznie pobłądziliście korzystając z gwarancji Asusa bezpośrednio, a mieliście doskonałą sytuację – sprzęt uległ uszkodzeniu do pół roku od zakupu. W takiej sytuacji idziesz do sklepu zgłaszasz niezgodność towaru z umową i w żądaniach konsumenta podajesz wymiana towaru na nowy. Do 6. miesięcy to oni muszą udowodnić, że uszkodzenie towaru nie nastąpiło z ich winy. W ten sposób masz nowego laptopa lub jeśli firma idzie w zaparte, udajesz się do Federacji Konsumentów i oni przygotowują Ci piękny pozew (cywilny) do Sądu lub wcześniej jeszcze możesz spróbować z Sądem Konsumenckim (tylko tutaj małym bezsensem jest, że jeśli pozwany nie wyrazi zgody na mediację, to powództwo zostaje oddalone). W każdym razie sprawa na 100% wygrana. Sam wielokrotnie korzystałem z tej „drogi”.

  11. Dodam jeszcze, że Asus robi obecnie doprawdy żenującej jakości laptopy: problemy z matrycą, klawiaturą i do tego jeszcze do zarysowania przez włos. Dla porównania rok temu dostałem FS z 2007r. do tej pory chodzi bezawaryjnie i nie ma żadnych uszkodzeń pomimo tego, że 2x mi spadł i niezliczoną ilość razy uderzyłem nim w różne twarde przedmioty jak go przenosiłem w torbie (oczywiście przypadkiem). Po Asusie po takim traktowaniu już by nic nie było.

  12. 9 lat temu tez kupilem laptop Asus seria M6000 czyli w tamtych czasach tzw górna półka.
    Klawisze nie wypadały ale notorycznie zacinały się i to zasadzie od nowości.
    Laptop miał fatalną matrycę która sprawiala wrazenie jakby byla podzielona na 4 pola.
    Katorga zaczęła się jednak po niecalym roku uzytkowania. Zawiasy pokrywy zostaly zle zaprojektowane co spowodowalo ze tworzywo wokół nich najpierw wypaczało się a następnię popękało.
    Do tego doszlo pęknięcie ramki wokół LCD.
    Wyslalem sprzęt do serwisu. O ile pamiętam w Poznaniu.
    Wszystko szło jak z platka -serwis gwarancję uznal i poinformowal o potrzebie oczekiwania na części które musialy przyjechać z Tajwanu.
    Oczekiwanie to trwało… 9 tygodni. W tym czasie przeprowadzilem kilkanascie rozmow z serwisem ktory odsylal mnie od osoby do osoby.
    Gdy sprawa byla juz na ostrzu noza -kierownik serwisu poinformowal mnie ze powinienem być wdzięczny bo… Uszkodzenie nastapilo przez nieumiejętne poslugiwanie się laptopem a serwis wspanialomyslnie chce mi to naprawic.
    I faktycznie naprawil a tuz po zakonczeniu okresu gwarancji problem wrocil i laptop przestal sie zamykac.
    Serwis Asusa to dno. Po tamtej przygodzie następnym wyborem było Lenovo Y530 z którym do dzis nie mam najmniejszych problemow.

    Nie polecam Asusa a po doswiadczeniach znajomych nie polecam podwojnie.

  13. Kupilam laptopa Asus za 3800 Pln- 2lata temu.
    Co to za szajs? 4razy naprawiany ze wzgledu na problemy z wlaczaniem. Teraz padla bateria a zeby bylo smieszniej to bateria ze starego lapka Dell dalej dziala i ma sie dobrze po 6 latach od zakupu.
    Do tego przy dotyku laptopa caly czas iskrzy mimo uziemienia.
    Porazka!!!

  14. A ja mam 7 lat laptopa Artisto Smart T210. Sumaryczny czas pracy dysku to jakieś 4,5 roku (czyli całego komputera również). Niczego nie reklamowałem, niczego nie naprawiałem. Chodzi jak malina. To smutne jaki badziew robią znane firmy komputerowe.

  15. A propos aluminiowej, solidnej obudowy… Aluminium znasz? Czy solidny to materiał? Kruchy i miękki… Więc czego można się spodziewać? W opisach czytajcie konkrety, jak dane techniczne, a nie marketingowy bełkot o kosmicznych rozwiązaniach.

  16. a moja przygoda…D
    dnia 6 kwietnia 2012r kupiłem w x-komie notebook Asus N75SL.

    Na początku lipca wysłałem laptopa bezpośrednio do serwisu asusa z
    usterką matrycy (bad pixele). Matryca została
    wymieniona.

    Dnia 31 lipca komputer trafił do serwisu asusa po raz kolejny. Znowu z
    usterką matrycy (efekt kamienia wrzuconego w wodę przy nachylaniu
    matrycy), głośników (przydźwięk, być może rezonans obudowy) oraz
    klawiatury (wklęśniecie w pewnym obszarze). Zostały zamówione części, a konkretnie głośnik. Było to zaraz po przyjściu laptopa do serwisu. Dnia 20 sierpnia wchodząc nastronę statusu naprawy zauważyłem, że jest już dokonywana naprawa, poczym następnego dnia znowu był status, że czekamy na części,
    dowiedziałem się, że został zamówiony następny głośnik. Komputer był do
    24 sierpnia w serwisie, tego też dnia zostało szybko naprawiony,
    przetestowany i wysłany. Czyżby następny głośnik przyszedł z Taiwanu w
    kilka dni? Laptopa dostałem dnia 27 sierpnia w opłakanym stanie. Nie
    dość, że na matrycy miałem bad pixele, to klawiatura była nadal
    wklęśnięta, a głośniki miały charakterystyczny „przydźwięk” przy
    odtwarzaniu muzyki.
    Nie wahając się następnego dnia odesłałem laptopa do serwisu z powrotem
    (po raz trzeci), z prośbą o zwrot gotówki lub wymianą sprzętu na nowy.
    Laptop został przyjęty do serwisu 30
    sierpnia. Zdiagnozowano poraz trzeci usterkę matrycy. Teraz czekam na
    propozycję/ofertę ze strony firmy asus.

    Jestem pozbawiony komputera od ponad miesiąca. Dzwonię do Asus Polska by dowiedzieć się kiedy zostanie mi przedstawiona jakaś konkretna oferta. Cały czas decyzja jest przekładana. Albo nikogo władnego nie ma. Pisałem też do x-komu z prośbą o pomoc, ale też trzeba czekać. Każdy kolejny dzień naraża mnie na straty. Boję się, że zostanę bez pieniędzy i komputera. Wtedy zostaje już tylko prokurator bo to przestępstwo. Rzecznik praw konsumenta poradził żeby napisać pismo do gwaranta, jak mam go napisać kiedy asus polska nie podaje swojego adresu pocztowego. Zostają chyba tylko Fakty, TVN, Polsat, trzeba nagłośnić praktyki firmy asus..

    pozdrawiam wszystkich wycyckanych

    Michał

  17. Jakość tego laptopa Asus N76VZ to porażka ( jeżeli chodzi o matryce)
    W sklepie wymieniali mi trzy razy tego laptopa w końcu zrezygnowałem z niego i oddali mi kasę
    W pierwszym egzemplarzu po trzech godzinach użytkowania zaczęła odstawa ć płytka dotykowa ( wychodziła z jednej strony poza krawędź obudowy.
    W drugiej sztuce problem z matrycą ( migotanie, falowanie ) szczególnie widoczne przy ( rozświetleniu na max –dwa poziomy z klawiatury ,podczas instalacji oprogramowania kiedy system czeka na potwierdzenie instalacji ( kontrola konta użytkownika ).
    W trzeciej sztuce to samo problem z matrycą ( migotanie )
    Odradzam zakupu tego modelu.

  18. W pelni popieram stanowisko autora tego watku. Nie od dzis znane sa problemy z serwisem marki ASUS. Wytstarczy uzyc wyszukiwarki.

    Do firmy ASUS: Zapewniam, ze Istnieja firmy, ktore podchodza do takich awarii NAPRAWDE po ludzku. Jest nia DELL i ich serwis. Tam dzial techniczny po zgloszeniu takiej usterki telefonicznie i ogledzinach ZDJECIA przyslanego mailem wysyla nowa klawiature kurierem, klient sam wymienia. Wszyscy zadowoleni, zadnych ekspertyz i marketingowej gadki nie potrzeba.

    Do autora: To jest walka z wiatrakami, niestety. Radze Ci kolego kupic te chinsko/tajwanska klawiature na e-bayu. Zaplacisz max 50 zl (z przesylka z Chin).
    A Asusowi trzeba tylko zyczyc szczescia na polskim rynku. Napewno im sie przyda z takim podejsciem do klienta.

  19. W moim n76vz po wciśnięciu prawego górnego rogu klawisza „c” i „g” dzieje się dokładnie tak samo – klawisze się wypinają/wyskakują z zaczepów (dbam o sprzęt jak nikt inny, szczególnie o taki, na który ciężko pracowałem przez kilka miesięcy). A żeby było zabawniej, dopiero trzeci kupiony egzemplarz był „sprawny”, poprzednie 2 miały problemy z matrycą. Na szczęście laptop kupowałem przez internet i miałem prawo do wymiany w ciągu 10 dni (nie załapałem się na wymianę z powodu klawiszy bo te zaczęły wypadać po 2 tygodniach).

    Zaskakujące, że asus tak się skiepścił…

  20. witam
    zamierzam kupic laptopa. postanowilem wiec troche rozeznac sie w rynku i wlasnie tak trafilem na te strone.
    Zdaje sie ze mialem mocno mylne przekonanie o jakosci i renomie asusa.
    Moze szanowny serwis wytlumaczy w jaki sposob uzytkownik mogl chocby przypadkiem przez niewlasciwe uzytkowanie wylamac te klawisze – bo ja troche sobie tego nie wyobrazam. Jedyne mozliwe wytlumaczenie to ze celowo je wylamal srubokretem. Z oczywistych wzgledow wykluczam taka mozliwosc – bo kto celowo niszczy swoj nowy sprzet kupiony za grube pieniadze. O taka rzecz dba sie chucha i dmucha zeby ryski na niej jednej nie bylo.
    Pozostaje wiec wytlumaczenie drugie – konstrukcja klawiszy, grubosc, sprezystosc, jakosc materialu, odksztalcenie potrzebne do wskoczenia klawisza na swoje miejsce podczas montazu w fabryce lub inny parametr jest niewlasciwy.
    Kto wykluczy bowiem ze juz na etapie produkcji podczas montazu nie doszlo do nadpekniecia zatrzaskow klawiszy. Byc moze mialo to charakter incydentalny i jakas tam porcja plastiku zostala zle przygotowana badz dostaly sie jakies zanieczyszczenia powodujace kruchosc plastiku, a byc moze problem tkwil w czyms zupelnie innym. Mniejsza….. Jedyne co jest wazne to stanowisko serwisu asusa – czlowiek kupuje sprzet za ciezkie pieniadze i liczy ze bedzie pozadnie, solidnie i trwale wykonanany – wiadomo czasem jakas wada gdzies wyskoczy – zdarza sie kazdemu producentowi, ale zadna szanujaca sie marka nie pozwala sobie na olewanie klienta ktory przychodzi do nich z problemem w dopiero co zakupionym sprzecie.
    Tak wiec jeszcze raz – uzywam klawiatury przez wiele godzin dziennie od wielu lat – wiele ich sie przewinelo bo wiadomo – to kabel sie wyrwie
    to wyleje sie cos albo po prostu mechanicznie sie wytrze plastik od uzywania dzien w dzien – ale zeby klawisz wypadl – nigdy i nie potrafie nawet wyobrazic sobie sytuacji jak mogloby do tego dojsc przypadkiem nawet jesli upadlaby na ziemie badz cos stojacego na biurku na nia sie przewrocilo. Celowe wylamanie srubokretem przez uzytkownika rowniez jest dla mnie malo prawdopodobne.
    pozostaje wiec jakas ukryta wada ktora spowodowala ich wypadniecie.
    Stanowisko serwisu – skandal!!!
    dobrze ze sa ludzie dzielacy sie swoimi doswiadczeniami – pozdrawiam Michale
    A co do mojego planowanego zakupu – to juz na pewno nie bedzie asus…..

  21. Witam, trafiłem do ciebie poszukując informacji do wypadających klawiszach w Asusie, w moim przypadku chodzi o laptop z serii EEE. Moja żona miała wcześniej ASUSa i po jakiś 6 latach zdecydowała się wymienić na coś małego i taniego. Wybór padł na tańszego EEE 11′.
    Co łączy laptopy ASUSa, te nowe i te stare poza nawą? Wypadające klawisze i te rozjeżdżające się wtyki od ładowarki….

    Nie kupię więcej ASUSa, ani laptopa, ani telewizora ani telefonu.

    Ja polecam Macbook-i a z natywnym Windowsem MSI

  22. Posiadam Asusa od 3 lat, model N50Vn. Dokładnie po upływie gwarancji zepsuła się taśma łącząca klapę z resztą laptopa, co skutkuje migotaniem ekranu tak, że nic na nim nie widać. Z tego co wyczytałem jest to przypadłość tego modelu. Nie oddawałem go do naprawy, bo potrzebny był mi do pracy – ekran nie migota tylko w pozycji gdy jest na maxa otwarty. Beznadziejnie tak się pracuje, ale jakoś idzie. Następnie zaczął się przegrzewać (odkręcenie pokrywy na dole i wydmuchanie kurzu nic nie pomaga), wiatrak zaczął brzęczeć, a ostatnio połączenie z internetem po wifi zanika (inne urządzenia w domu jakoś nie mają takich problemów). Najnowszą usterką jest to, że 1 zawias się oberwał i wyłamał sporo plastiku którym jest obudowany. Ciekawi mnie kiedy ten badziew się w koncu cały rozleci. Nie kupię więcej nic tej firmy. Sprzęt nie był tani, a mam wrażenie że to jakiś chiński no-name z supermarketu. Moi znajomi mają różne marki laptopów: Toshiba, HP, Sony i nikt jakoś nie ma takich problemów.

    P.S. Dla zabawy jeszczę wspomnę że ten model jest wyposażony fabrycznie w 4GB ramu, ale fabrycznie zainstalowany 32 bitowy Windows Vista pozwala na użycie tylko 3GB. To już jest kpina ze strony producenta.

  23. Posiadam model K70IO i zdecydowanie odradzam laptopy ASUSa.
    Kilka razy w serwisie.
    Pierwszy raz gdy zaczęły laptop zaczął się notorycznie zacinać i wyrzucać bluescreeny. Do tego doszły Jeszce problemy z ekranem – paski i migotania.
    Na bluescreeny pomógł update BIOSu, ale inteligentni inaczej pracownicy polskiego serwisu wymienili jeszcze niepotrzebnie dysk. Do ekranu wystarczyło zmienić taśmę, OK.

    Po dwóch miesiącach od kupna padła nagrywarka. Kazali wysłać – wymienili. Pochodziła miesiąc i znowu padła. Znowu wymienili. Pochodziła tydzień i znowu nie działała. Za trzecim razem po wysłaniu serwis stwierdził, że laptop został zalany i zażądali kasy za odesłanie sprzętu. Koszt naprawy i diagnozy wyniósłby jakieś 300-400zł. Śmiech na sali.

    W polskim serwisie siedzą same tłumoki, które jedyne co potrafią zrobić to wymienić wadliwy element. Nie ważne, że źródło problemu znajduje się gdzie indziej.

    Nie wiem czy udało mi się wypalić JAKĄKOLWIEK PŁYTĘ na tej nagrywarce.
    W sumie to aż takim problemem nie byłoby że napęd nie nagrywa, choć powinien. On płyt praktycznie nie czytał!! Przez 3 lata łącznie odczytał mi może raptem kilka płyt, dopóki w ogóle nie przestał tego robić.

    Jakoś wykonania – SŁABOO. Obudowa potrafi gdzieniegdzie zaskrzypieć.
    Wieczne problemy z bluescreenami – zbugowane sterowniki usb i inne.

    STANOWCZO ODRADZAM!!!

  24. Jestem wdzięczny za przestrogi dot. laptopów Asus. Sugerowałem się opiniami sprzed lat o ich rzekomo bardzo dobrej jakości i specjalnym testom po produkcji. Będę z daleka omijał Asusa podobnie jak HP.

  25. A czy probowaleś zgłosić sprawe do sklepu , gzie kupowaleś
    na renkojmę , wg przepisu do 6m-cy od zakupu udowodnienie winy lezy po stronie sprzedawcy
    a swoja drogą to uszkodzenia mechaniczne muszą być widoczne ,
    sam byłem zainteresowany asusem ale jak nie naprawiają na gwarancji uszkodzen mechanicznych nie spowodowanych przez uzytkownika to niech sie bujają.
    np 1. uszkodzenie mechanizmu dysku twardego -uszkodzenie mechaniczne
    przykładów można dawać duzo itd
    widać ze ASUS niechce zarabiac na nowych produktach a tylko na serwisach
    500 zł za klawiaturę !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    HIT !!!1111111111111111111111

  26. Witam nareszcie znalazłem stronkę na której mogę wypłakać bule dotyczące laptopa Asus G73SW-TZ166V i7-2630QM/8GB/1000/BRCombo. A więc kupiłem go w zeszłym roku za 6999 pln. znalazłem go wpisując w przeglądarkę hasło najlepszy laptop dla graczy zainstalowane mam w nim, grę Lord Of The Rings online , oraz komunikator głosowy time speak 3 , (bardzo dużo jak na parametry tego laptopa nieprawdaża) co się stało? po ok 3 miesiącach użytkowania dosłownie przez przypadek podczas grania i rozmowy z kolegami przez ts3 wszedłem na yotube i włączyłem sobie teledysk a laptop 3 sekundy pózniej już nie reagował na nic musiałem wyłączyć go głównym wyłącznikiem , czynność tą oczywiście powtórzyłem kilkukrotnie no i to samo wiec zawiadomiłem serwis ASUS laptopa zabrano 3 tyg pózniej oddano ale nadal miał ten błąd gra + ts3 + yotube = blokada laptopa tego zamego dnia powiadomiłem serwis i znowu mi zabrali laptopa oddali ponownie po 2 tyg a tu bez zmian i tak odsyłałem go w sumie czterokrotnie a odpowiedz ostateczna gdy był u nich miesiąc i w piśmie zarzątałem wymiany na nowego lub zwrot gotówki brzmiała że:sprzęt gdy oni próbują wywołać tą samą awarie u nich tak nie reaguje i ja miałem podjąć decyzje czy mają go naprawiać 100 lat bo mają takie prawo czy chcę go w takim stanie jak jest , pomyślałem sobie że to może wina mojego internetu mam go po kablu z firmy netia 20 mg ale co się okazało jak laptop wrócił to samo więc dałem sobie spokój i podczas granie nie odpalałem yotube ale pewnego dnia pobrałem sobie film do pliku filmy i mając odpaloną w/w grę i ts3 z nudów mówię obejrzę ten fil, więc grę zrzuciłem na pasek i włączam a tu co zoonk laptop się zacioł więc to nie wina internety tylko wada tego badziewia. Więc nie wiem co mam dalej robić a za 2 miesiące koniec gwarancji? Proszę o jakąś podpowieć gdzie sie z tym udać bo jak go im wyśle to mi znowu odpowiedzą po miesiącu że mogą sobie go trzymać ile chcą.

  27. Był to jeden z dwóch laptopów, które brałem pod uwagę. Natknąłem się na kilka komentarzy dotyczących serwisu firmy Asus (w tym na tę stronę) – i już dłużej nie muszę się zastanawiać. Choć jestem zdziwiony, spodziewałem się więcej po firmie produkującej bardzo dobre płyty główne. Laptop z podobną konfiguracją (innego producenta) mogę kupić około 10-15% taniej. Więc rozumiem, że różnica w cenie wynika z lepszej jakości materiałów oraz marki (a co za tym idzie – serwisu, podejścia do klienta), ale… jednak nie.

  28. Witam. Kupilem Asus g53SW po 12 h juz go reklamowalem pojawialy sie kreski na matrycy. W pierwszej kolejnosci w sklepie x-kom tam na pismie stwierdzili ze jest w 100% Sprawny i go nie przyjeli. Kazali wyslac osobiscie do ASUS SERWIS.W Asusie laptop byl 3 razy z tym samym problemem 2 razy twierdzili ze wszystko jest w 100% SPRAWNE. Za 3 razem stwierdzili do wymiany Karte Graficzna,Płyte główna, Matryce, Klawiature oraz chłodzenie ktore wymienione zostalo juz po 2 miesiacach:D. Zaproponowana została wymiana sprzetowa na nowy G55VW przez sklep x-kom gdzie zostal zakupiony laptop. Po tym jak zgodziłem sie na wymiane sprzetową chcieli doplaty 1100 zl do wymiany sprzetowej.Nie moglem sie z tym zgodzic odwolalem sie do ASUS`a w Asusie zaproponowali mi 2 forme rozliczenia. Poskłądamy Panu laptopa z czesci magazynowych bedzie to G53SX bez gwarancji fabrycznej…. Iz czesci moga nie byc nowe….. Tylko z resztek magazynowych.{Pełna profeska!!!ha!}Gwarancja do mojego g53sw bedzie przedłużona o czas spedzony w serwisie… Do tego dodam ze laptopa zakupilem z systemem win7 oraz 4gb ramu wiecej. Moj g53sw został w serwisie juz na zawsze. Dane, oraz pieniadze za system oraz pamiec RAM przepadły.
    Nie wiem co myśleć bo stracilem prace jako informatyk nie bylem wstanie pracowac bez laptopa. A oni tylko zwodzili…..

  29. Tak duże firmy nigdy nie utrzymają jakości sprzętu ze względu że ona są robione masowo, a na to wpływu nie ma, może i jest jakieś grono specjalistów które udoskonala asusa ale nie zmieni to faktu jak są one produkowane na taśmie, zwykły pracownik przy zwykłej wypłacie co miesięcznej nie zwraca uwagi na to jak robi poszczególne elementy, kupiłem asusa n76vz po 4 dniach rozsadziło mi ładowarkę, przyjrzałem się dokładnie estetyce, krawędzi boków są nie dokładnie spasowane, tochpad jest wgl krzywo przymocowany, z jednej strony (prawa) wystaje a z drugiej strony (lewa) jest wklęsły różnica w szczelinach.. Asus n76vz jest bardzo drogi nie każdego stać na taki sprzęt ale ludzie kupując taki sprzęt w takiej cenie wymagają naprawdę bardzo dużo, laptop za 4,5tyś zł powinien być dopracowany pod każdym względem (sprzętowym, estetycznym i wytrzymałościowym). Ja nie narzekam zwróciłem się po 5 dniu do sklepu gdzie kupiłem łaptopa i wymienili mi na inną sztukę choć kosztowało mnie to dodatkowo 200zł.. Jestem jak narazie zadowolony z laptopa ale jak czytam problemy innych posiadaczy tego samego asusa to zal mnie sciska, renoma firmy powinna być najważniejsza a na takich błachostkach się ją traci. Pozdrawiam Marek

  30. wlasnie przymierzam sie do zakupu jakiegos asusa 17″, trafiam na te strone i naprawde jestem w kropce.. dzieki za info

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>